- Ku-ria-ki. Nazwa wsi, a przy okazji największej stajni koni w całej Belorii. Zupełnie prawdopodobne, że łożniaki kupują konie właśnie tam.

do takiej agencji?
ludziom na oczy w takim stanie. A ja muszę... Rozumiesz?
mi jakąś historyjkę o żołnierzu, którego poznała w Vegas
przyrośnięta do ziemi.
Novak spiął się w sobie, obawiając się następnych
W takich chwilach jak ta Lizzie zapominała o wszystkich
jest, jak nazwa wskazuje, agencja detektywistyczna.
- Może Dixie mogłaby nam pomóc? - odezwał się
- Na pozór mamy więc - mówiła Shipley do Ally King
B. higieny otoczenia.
a synem. - Dobrze wiecie, że wszyscy czujemy się
- Czyli ofiar mogło być więcej - podsumował Terry
drugie nadal było prawdą.
• znajomość języka niemieckiego.


zdenerwowana. - Nie można zajmować się dzieckiem

może, na temat śmierci Joanne, i spełnił jej prośbę,
- Z całą pewnością pamiętam to nazwisko. - Już była
- O Boże! - Lizzie odepchnęła Sophie z drogi.

palcami i ręką.

Most i naprawdę był. Jego zniszczony szkielet bardzo malowniczo dymił się pod księżycem, przypominając szkielet gigantycznego smoka. Lecz osadzać koni nie pomyśleliśmy - wilczy krąg otoczył brzeg i teraz zaciskał się, odciąwszy drogę powrotu.
Przyjęto, że w etapie pisemnym zdający może otrzymać za każde prawidłowo
mokrych jeszcze stóp.

czas wszystko zaplanować, zrobić to, jak należy, ze

To Clare telefonowała do Joanne tego ostatniego
Dostatecznie prawdziwą - wykłócała się z głosem w
uśmiechem na ustach pokazywała mu, jak się karmi